Raz, dwa, trzy – próba mikrofonu!

Otóż udało się.

Jolka jest przeniesiona.

Psychicznie, fizycznie i blogowo jestem na nowym.

Wszystkiego było żal, ale z wyrzucaniem, czy zostawianiem za plecami to jest chyba tak, że najtrudniej jest to zrobić. Najtrudniej zebrać do kupy, zgnieść w kulkę i wywalić. Albo pogodzić się z faktem, że ktoś tak z tobą i twoim losem robi. Potem jest już tylko łatwiej. Potem jest już tylko lekkość i uczucie czystości, odnowy. Rok 2015 przyniósł mi tyle zmian, że naprawdę już wystarczy i odliczam godziny do momentu, kiedy się wreszcie skończy. Ale dało mi to niesamowitą w skali życia możliwość rozpoczęcia wszystkiego na nowo. Od zera.

Mieszkanie jest. Kartonów i przeprowadzkowych worków śmieciowych brak.

Przedszkole jest. Wyrzutów sumienia z okazji bycia niedobrą matką brak.

Nowy blog jest. Czytaczy brak… 😉

 

Witam Was tutaj u mnie. Znów lub po raz pierwszy. Zaglądajcie.

Dziękuję, że jesteście. Dzięki Wam, dzięki moim czytaczom spadło na mnie szesnaście wywrotek dobrego. Albo i siedemnaście, kto to zliczy 😉 A grono przyjaciół zwerbowanych przez bloga i przeniesionych do prawdziwego życia, wciąż się powiększa!

 

43 komentarze

  1. Jola, wszystkiego najlepszego. Niby wszystko od nowa a jakby po staremu. Całusy, arbuzy i wino na nową drogę.
    Mój cudowny dodatek do Chrome dzisiaj mi cytuje
    “Do not wish for an easy life. Wish for the strength to endure a difficult one.”
    Bruce Lee

    Głaski dla koteczków.

  2. Emilia

    Życzę samych szczęśliwych dni Jola…jesteś mega ja na sama myśl o tym co Ciebie spotkało już sie poddałam a ty jeszcze to wszystko udźwignęłas, pozbierałas do kupy i zaczęłaś od nowa…podziwiam jesteś moja bohaterka…powodzenia życzę we wszystkim co robisz…

    • Jolinda

      Gdybym tylko umiała… 😉 ogarniam powoli 🙂 pewnie wygląd też się zmieni, jak już się zorientuję, jak to zrobić.

  3. Jestem, od czasów bloxa,kibicuje i posylam dobre myśli. Będzie dobrze, z perspektywy czasu widać,że te wszystkie życiowe rewolucje po coś są. Żal tylko tych, ktorych nie ma, a z którymi wciąż się rozmawia.
    Trzymam kciuki – Violet aka cyferki

  4. Amelia

    Melduje się i Ama 😀 Będę kibicować i czerpać inspirację, bo sama też podjęłam decyzję o pewnej zmianie. Gerl pała, jak to mówią 😉

  5. bogna

    wlokę się za Tobą i kibicuję od czasów dawnego blogusa, więc zainauguruję komciem na nowym 🙂
    i na pewno wszyscy czytacze, jak i ja czynię, trzymają kciuki za nowy rozdział w życiu Jolki :*

  6. MONIKA Ch.

    Jola, no nigdy nie przypuszczałam, że będę pączkującym rozmnażaniem się… jakiekolwiek pączki mieć by kto śmiał na myśli..!? Ale skoro to u Ciebie na blogusie w ramach bycia czytaczem, to się zgadzam 🙂 😀 Monia

  7. KociAnna

    Dla mnie bloxxowy Blogus był w’ogle wyjątkowy, bo zaczęłam czytać na obczyźnie będąc, tak żeby poczytać coś po polsku, więc mam ogromny sentyment. Cieszę się, że jest nowa odsłona, trochę obawiam się spadku swojej produktywności w pracy 😉
    Powodzenia!

  8. Ewa

    To i ja się zamelduję na pokładzie, ahoj!

    Onet twierdzi, że 2016 rok ma być najgorszym rokiem w historii ludzkości, na co ja mu mówię, że takiego wała! Najlepszym będzie! Czego Tobie, Jolka, i Twoim Czytaczom życzę 🙂

  9. Asik

    Jolindo, Blogusie melduję się na posterunku , zwarta i gotowa do czytania! 🙂
    Jola, samych najlepszości na nowym życzę!

  10. jaga73

    omatko, ilu czytaczy zagramanicznych się odmeldowało przede mną 😀 melduję, że pączkuję (zwłaszcza po świętach 😉 ), czytałam blogusa, czytałam po cichutku przystanek, trzymam kciuki mocno bardzo!

  11. nemesis_game

    „O jejku, Jolinda żyje!” napisałam u Pati (Amelki) na FB. W te pędy przebiegłam tutaj i co widzę? Że kurna nawet stary blog odblokowany, będę miała lekturę na weekend. Co tam się w Twoim życiu nadziało….
    Trzym się Kobieto, będę tu zaglądać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.