Koszty pracy kobiety

Moja mama pracowała w szpitalu, w związku z czym miała pensję szpitalną. Naście lat temu, ale budżetówka już wtedy (a może i zawsze?) płaciła grosze. Śmiała się często, że pensja wystarcza jej tylko na benzynę, żeby do pracy dojechać. No i na rajstopy.

I ja w temacie rajstop.
Swoją drogą, co za kretyn wymyślił tę nazwę, to naprawdę nie wiem, ale na bank był facetem.
Czy ktoś liczył kiedyś, jaki to jest koszt dla pracowniczek?
Wiem, że są takie królewny, które nie drą rajstop, nie łamią obcasów, nie niszczą butów i nie gubią fleków. Dla mnie to istoty czysto mityczne, jak jednorożce i elfy pomagające w sprzątaniu. Nie spotkałam. Nie dotyczy.
Natomiast ja współczynniki zniszczeń mam okropnie wysokie. Myślę, że średnio zużywam jedną parę pończocho-rajtek na dzień. Bo zawsze wpadnę w jakieś krzaki i to wcale nie po pijaku, a wychodząc z auta pod przedszkolem. Albo se niefrasobliwie zrobię bryk z radości i wtedy obcasikiem zahaczę. Albo przy zakładaniu. Albo w pralce, gdyż nikt mnie nie namówi do ręcznego prania bielizny i rajtek. W rzece też już od jakiegoś czasu nie piorę, a tarę wyrzuciłam przy przeprowadzce 😉
Albo rozentuzjazmowany kot. Albo Sir Decybel rzepem z kurtki. Albo karmione w parku kaczko-gołębie, wyjątkowo drapieżne.
I skumulowana cena za ten wątpliwy raj dla stóp, rośnie jak szalona. Bo ile jedna para kosztuje? Od kilku złociszy za rajstopy ratunkowe z kiosku fabrycznego do kilkudziesięciu złotych za pończochy lub rajtki dobrej jakości.  20 dni roboczych x 20zł średnio za parę, jak policzyłam w Excelu, daje równe 400zł miesięcznie. 2,5zł na godzinę za samo zużycie odzienia dla nóg! A dzisiaj wyczytałam, że sprzątaczka zarabia 4zł na godzinę. Świat zwariował…
Pfff… myślę, że w Facebooku powołaliby specjalny fundusz rajstopowy dla kobiet. Skoro dopłacają już za mieszkanie blisko biura.

5 komentarzy

  1. annavongundk

    Święte słowa…problem ponadczasowy…dodajmy jeszcze pięty w butach umęczone przez samochodowe dywaniki i kwoty robią się pokaźne…i zgadzam się z Pati- Jolka na Prezydenta!

  2. tessa

    Zaokraglic na 500,00, zeby i na waciki bylo;)
    Ale pewnia kaza se 2-gie dziecko zrobic (tylko jak, jak nawet 1-go nie planuje;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.