Raz, dwa, trzy – próba mikrofonu!

Otóż udało się. Jolka jest przeniesiona. Psychicznie, fizycznie i blogowo jestem na nowym. Wszystkiego było żal, ale z wyrzucaniem, czy zostawianiem za plecami to jest chyba tak, że najtrudniej jest to zrobić. Najtrudniej zebrać do kupy, zgnieść w kulkę i wywalić. Albo pogodzić się z faktem, że ktoś tak z tobą i twoim losem robi. … [Read more…]