Halloween

Październik. Skończyło się rumakowanie i przyszła prawdziwa polska pogoda. Okropność, błocko, koniec owoców i świeżych warzyw, wakacji już nikt nie pamięta, a Gwiazdki jeszcze nie widać. Jedyna rozrywka to grzane wino, dynia w każdym menu i Halloween. W erze bezdzietnej temat Halloween w ogóle mnie nie brał, bo nigdy nie ciągnęło mnie do szlajania się … [Read more…]

Zima latem w mieście

Przeglądałam se spokojnie fejsa, aż po oczach uderzył mnie wpis sponsorowany Lodowiska na Torwarze. Że otwierają sezon, że zapraszają, że mają wydzieloną specjalną część dla dzieci, że super. Se pomyślałam – no nieźle, zaczyna się marketing zimowo-świąteczny, a mamy połowę września… Ale potem jeszcze raz mi to mignęło i doczytałam, że to teraz. Już. Otwierają … [Read more…]

Moje dziecko jest jak iPhone

Ponieważ jestem heavy userem iPhone’a, niecierpliwie czekam na premierę nowego produktu od Apple. Nieważne, jak by go zjechali w mediach i jak nieodpowiednia byłaby cena do jakości. I tak go kupię. Nie, że kupuję każdego iPhone’a, jaki się pojawi. Ale jak muszę zmienić telefon, a muszę, to zmienię na nowszy model tego samego urządzenia. Bo … [Read more…]

Twardy reset wakacyjny

Jest taka książka „W Paryżu dzieci nie grymaszą”. Dostałam ją od śląskiej przez-płotowej sąsiadki, która okazała się być czytelniczką mojego starego bloga. Uciekasz z Warszawy i przed całym światem na jakąś zapadłą śląską wieś, a przez płot masz kogoś, kto wie o tobie więcej, niż wypada… 😉 Książkę miło się czyta i wyraźnie widać różnice … [Read more…]

w Paryżu nie ma grubasów

Paryż i Warszawa nie leżą daleko od siebie, zwłaszcza w dobie samolotów i internetu. ale jest to świat inny. już na lotnisku jest totalnie multi-kulti. niby na każdym jest, ale na Okęciu jakby jednak mniej niż na de Gaulle’u. we francji po pięciu minutach widzisz więcej nacji i kolorów skóry, niż przez rok mieszkania w … [Read more…]

Prezent od siebie dla mnie

To, że moje życie zrobiło ostatnio kilka fikołków, sprawiło że inaczej patrzę na pieniądze, przyszłość, odchudzanie, oszczędzanie i to, co wypada, a co nie. Życie jest tak cholernie krótkie, że wybrałam, codziennie wybieram, żeby żyć zgodnie z tym, co JA chcę i jak JA chcę. Oczywiście nie pluję nikomu do kawy, ani nie wyjadam nieswoich … [Read more…]

Pańcia na wakacjach, czyli obóz kondycyjny

o namiocie Wam pisałam, to wiecie. zadawałam szyku rozstawiając go w trzy sekundy… jednakowoż cała reszta wakacji pod namiotem, była jakby mniej szykowna. doświadczenie w biwakowaniu mam, wieloletnie. ale zdobywałam je w wieku wczesnoszkolnym. czyli jakieś 600 lat temu, zaraz po tym, gdy wyginęły mamuty. nie kupowałam wtedy butów i torebek za średnią krajową, nie … [Read more…]

Składanie namiotów dla opornych

Jak planowałam posiadanie Decybela, to byłam raczej sceptyczna, jeśli chodzi o to, jak dziecko mnie wzbogaci. No i rzeczywiście, finansowo sprawy mnie nie zaskoczyły. O wzbogaceniu mowy być nie może, bo i jak, skoro w Polsce zarobkowa praca nieletnich jest zakazana… 😉 Ale, i piszę to bardzo poważnie, dziecko wzbogaca w totalnie nowe doświadczenia. Spoza twojego bąbla … [Read more…]

rok niebytu wieczność

Jest takie powiedzenie, że co cię nie zabije, to cię wzmocni. Pewnie sprawdza się w stosunku do przejedzenia, przedawkowania alkoholu, ugryzień pająka, czy debecie na koncie. Ale w przypadku śmierci najbliższych powiedzenie to działa jak płachta na byka. Przynajmniej na mnie. Nie, nie jestem silniejsza, bo straciłam nagle oboje rodziców. Ni cholery. Minął rok, a … [Read more…]

Tinder Srinder

Ludziom zdarza się popełniać w życiu różne głupstwa. Najwięcej głupot robimy po pijaku, albo z miłości… Zaręczyny, seks, mail z wypowiedzeniem pracy, czy zakup przez internet wielkiego basenu ogrodowego, gdy nie posiada się nawet balkonu. Mnie się takie historie przytrafiają bardzo często, a Wam zapewne z rzadka, bo życie nie jest sprawiedliwe, wiadomo. Ale ostatnią … [Read more…]